Strona główna » Wiedza » Profilaktyka i leczenie » Uderz w miażdżycę l-lizyną

Uderz w miażdżycę l-lizyną

Linus Pauling to postać wyjątkowa. Jest jedynym naukowcem, który otrzymał pokojową Nagrodę Nobla oraz za badania w dziedzinie chemii. Znaczną część swojego życia poświęcił na badania wpływu witaminy C na organizm człowieka, w tym na układ krążenia.

W jednym ze swoich ostatnich wywiadów, pytany o to dlaczego zaleca przyjmowanie lizyny i witaminy C w leczeniu chorób układu krążenia, mówił, że oba te składniki mogą nie tylko utrudnić powstawanie złogów miażdżycowych ale nawet prowadzić do cofnięcia tych zmian.

– Potrzebujesz lizyny do życia, jest ona niezbędnym aminokwasem, który powinien być dostarczony do organizmu w ilości około grama dziennie, aby utrzymać w równowadze białka – tłumaczył w rozmowach z Tonym Edwardsem i Patrickiem Holfordem.

– Ale można wziąć lizynę, czystą lizynę, całkowicie nietoksyczną substancję występującą w żywności, pod postacią 500 mg tabletki, by dostarczyć dodatkowe cząsteczki do krwi. W ten sposób można zapobiegać osadzaniu się lipoprotein (a) lub nawet zniszczyć płytki miażdżycowe – tłumaczył dwukrotny Noblista.

Zły cholesterol

Miażdżyca to obecnie jedno z największych zagrożeń człowieka. Na jej rozwój ma wpływ wiele czynników: wiek, płeć, palenie tytoniu, brak aktywności fizycznej, nadwaga, wysokie ciśnienie krwi, cukrzyca i podwyższone poziomy w osoczu krwi cholesterolu, trójglicerydów, lipoprotein (a), homocysteiny. Lipoproteiny o małej gęstości (LDL) roznoszą po układzie krwionośnym cholesterol i są współodpowiedzialne za tworzenie blaszek miażdżycowych. Oczywiście apteki i szpitale są pełne leków na miażdżycę, zdaniem Paulinga krytyczne jest jednak zapobieganie i zrozumienie roli takich składników jak witamina C czy lizyna w walce z miażdżycą. Jego zdaniem realne jest uwolnienie świata od masowego problemu chorób układu krążenia właśnie dzięki profilaktyce.

Lizyna wzmacnia naczynia krwionośne

Nasze naczynia krwionośne to niezwykle wytrzymała struktura, która dziesięcioleciami transportuje krew, wytrzymując zmiany ciśnienia, temperatury urazy mechaniczne. Aby jednak ta sieć działała prawidłowo, musi być wzmocniona kolagenem. Bardzo istotne dla jego budowy są właśnie oba składniki: witamina C i lizyna.

Ta ostatnia pełni ważną rolę także dlatego, że może przyczepić się do niej właśnie lipoproteina (a), tworząc płytkę miażdżycową. Ta lipoproteina ma bowiem receptor lizyny. Można to sobie wyobrazić jak rodzaj zamka. Pasuje do niego tylko jeden klucz. Zamek jest na niebezpiecznej dla zdrowia naczyń krwionośnych cząsteczce lipoproteiny a klucz na ścianie np. tętnicy w postaci lizyny. Można by więc pomyśleć, że lizyna to zło. Przecież ułatwia tworzenie złogów. To jednak aminokwas niezbędny nam do życia. W dodatku jest egzogenny, a więc musimy go dostarczać wraz z pokarmem. Nie jesteśmy jednak skazani na miażdżycę

Podwójne uderzenie lizyną

Według badań Paulinga jest rozwiązanie: wyższy poziom lizyny we krwi. Bo jeśli wolna lizyna krążąca we krwi połączy się z lipoproteiną, to ta druga już nie będzie mogła “przykleić” się do ściany naczynia krwionośnego. Mało tego! Lizyna wzmocni same tętnice i dzięki niej zachowają one swoją elastyczność.Szukając preparatu z lizyną należy zwrócić na jej pochodzenie. Jej naturalną formę możemy znaleźć w preparatach z L-Lizyną.